Z racji tego, że do 23 grudnia byłam na jarmarku nie miałam jak napisać tu przed świętami. Do tego doszło zmęczenie które wychodziło ze mnie przez 3 świąteczne dni. Jak by było mało cały czas jeszcze towarzyszył mi ból, który nie pozwala się swobodnie ruszać. Na szczęście ból okazał się nie groźny więc jakoś muszę go przetrzymać.
Na jarmarku dużym powodzeniem, ku mojemu zdziwieniu cieszyły się duże anioły. Teraz muszę nadrobić braki w asortymencie. Na pierwszy strzał pójdą koty i anioły w wersji max :). Dodatkowo z uwagi na zbliżające walentynki rozpocznę tworzenie serduszek. Już się nie mogę doczekać, aż paluszkami mnie mierzi do pracy z masą. :)
A poniżej napis, stworzyłam go na zamówienie, jest bardzo wyjątkowy, zobaczcie sami:
Odpowiedź brzmiała tak :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz