Marzyłam marzyłam i w końcu udało się mi skompletować cały asortyment do zrobienia bawełnianych kul :)
Światełka czekały już od sierpnia- zakupione z Ikei- o takie jak na zdjęciu
Kordonka miałam całkiem sporo w różnych kolorach, ale ostatnio w pasmanterii dopadłam jasny szary. Brakowało już tylko balonów i koncepcji jak z nieokrągłych balonów zrobić idealną kulkę. Na szczęście mój mąż mi pokazał jak ze zwykłego balona można zrobić ładna kulkę :) I tak oto zaczęłam robić kule. Zajeło mi to czas jakiś dwóch odcinków serialu po 40 minut, także nie inwestowałam w to dużo czasu, zwłaszcza że robiłam to oglądając.
Takie są efekty:
Korzystając z wizyty w ikei zakupiłam jeszcze parę światełek, będzie do sypialni :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz